Artykuły, Psychologia na luzie

Czy to złość czy agresja?

 

13461311_10209913028281496_563833435_o

Oszukałam mojego partnera w sprawie wierności w związku!

Zniszczyłem koledze samochód, no bo przecież „sobie zasłużył”!

Sąsiedzi słyszą lawinę krzyków podczas kłótni, nie 2, ale tylko 5 pięter niżej!

Wyśmiałam pracę mojej koleżanki, bo przecież to żaden sukces być dzisiaj fryzjerką!

– CZY TO WSZYSTKO TO ZŁOŚĆ CZY MOŻE JUŻ AGRESJA? –

 

Nasi bohaterowie

Złość jest emocją, która jak każda, inna emocja – jest akceptowalna i potrzebna do zdrowego funkcjonowania. Nie możemy oceniać czy to słusznie, że się złościmy czy też nie. Wywołana jest zazwyczaj, gdy coś/ktoś blokuje nasze: cele, pragnienia, potrzeby, oczekiwania lub gdy narusza nasz dobrostan psychiczny. Złość jako emocja spełnia funkcję sygnalizującą nas, że coś nie jest w porządku. Dostarcza nam zazwyczaj mobilizacji do wyzwolenia energii i zmiany naszej rzeczywistości, którą będzie zgoda z naszymi wymogami i wyobrażeniami.

Istnieje kilka sposobów wyrażania emocji złości:

– pasywny – tłumienie emocji, unikanie konfrontacji z odczuwaną emocją oraz z obiektem, który wzbudził w nas złość. W efekcie buduje się w nas nieprzyjemny dyskomfort, który niejednokrotnie skutkuje objawami psychosomatycznymi.

– agresywny – wyrządzenie komuś lub czemuś krzywdy psychicznej lub fizycznej.

– asertywny – zachowanie mające na celu rozwiązanie problemu (przedstawienie swoich emocji, potrzeb, motywów).

 

Agresja jest jednym ze sposobów wyrażenia emocji złości. Jest to konkretne zachowanie nad którym mamy kontrolę i które możemy zmienić. Niejednokrotnie agresja jest skutkiem bezradności i lęku. Dzieje się tak na przykład wtedy, gdy żadna inna metoda poradzenia sobie z problemem nie zaowocowała sukcesem albo gdy boimy się wziąć odpowiedzialność za swój stan emocjonalny. Skonfrontować się z nim i spróbować znaleźć konstruktywną drogę do rozwiązania przykrej sytuacji.

Agresja zazwyczaj kojarzy nam się z wandalizmem, czyli niszczeniem mienia. Natomiast agresja jest zachowaniem nieco bardziej złożonym i dzieli się na:

– agresję fizyczną (bicie, kopanie, szturchanie, popychanie, niszczenie rzeczy)
- agresję werbalną (psychiczną) (przezywanie, obgadywanie, obrażanie, plotkowanie, namawianie kogoś przeciw komuś)

– agresję niewerbalną (manipulowanie, izolowanie, wrogie miny i gesty)

 

Jestem zła. Jestem zły. Co dalej?

  1. Identyfikacja

Podstawową sprawą jest zapytanie siebie – co tak naprawdę czuję? Dlaczego to czuję? Niekiedy zdarza się tak, że faktycznie odczuwamy złość na dany obiekt, ale jest to tak zwane przeniesienie emocji. Złoszczę się na partnera bo spóźnił się 2 minuty, a w rzeczywistości odreagowuje brzydką pogodę, ból głowy czy brak spodziewanej podwyżki w pracy.

  1. Powiedz co czujesz

Gdy już sam spotkasz się ze swoją emocją złości – powiedz o niej. Przedstaw ją w najprostszy sposób, czyli – jestem na ciebie zły/zła, jestem zły/zła na szefową. Uzasadnij dlaczego tak się czujesz, co jest powodem twojej złości. Pozwoli to na większe zrozumienie stanu jaki przeżywasz, ze strony odbiorcy.

  1. Wyraź swoje oczekiwania/potrzeby

Jeszcze nikt w historii świata (poza doniesieniami o wróżkach i wiedźmach), nie posiadał umiejętności pełnego domyślania się. Powiedz swojemu odbiorcy jak chciałbyś aby zachował się np. w przypadku niepojawienia się na umówionym spotkaniu albo przetrzymywania twoich rzeczy. Po wyartykułowaniu jak się z tym czujesz, dlaczego się tak czujesz i czego oczekujesz – istnieje większa szansa na pozytywny odbiór naszej emocji złości. A my sami – przestaniemy ją odczuwać z takim natężeniem jak początkowo. Wtedy zazwyczaj złość przeradza się w dyskomfort. Nasz organizm dalej odczuwa, że „coś było nie w porządku”, ale na pewno z mniejszym prawdopodobieństwem sięgniemy po akty agresji.
 Inaczej natomiast przedstawia się sprawa, gdy złościmy się na kogoś bo np. za mało nas przytula, nie budzi nas co rano, nie robi nam śniadania, nie odbiera nas z pracy. W przypadku takich sytuacji nasze oczekiwania, mogą ale nie musza, spotkać się z dezaprobatą drugiej strony. Nie każdy przecież chce zgadzać się na stawianie siebie w roli kucharza czy też szofera. Oczekując, że ktoś spełni nasze oczekiwania abyśmy, my uniknęli uczucia złości, jest zrzucaniem odpowiedzialności za naszą emocję na drugą stronę – „Gdy tego nie zrobisz będę zła! Gdy tego nie zrobisz, obrażę się!”. Wtedy wszystko podlega negocjacjom i wypracowaniu rozwiązania, które będzie sprzyjające dla dwóch stron.

Należy pamiętać, że każdy z nas ma wpływ na to, co zrobi ze swoją emocją złości!

Dlaczego z taką łatwością posuwamy się do aktów agresji? Dlaczego dajemy sobie przyzwolenie na agresję słowną, tłumacząc ją złością czy ubierając ją w „fakty” (niekończące się „bo przecież…”)? 
Czy naprawdę chcemy być podwładnymi własnych emocji? Czy nie chcemy mieć wyboru? Czy może idziemy na ewolucyjną łatwiznę?

Z takimi pytaniami Was zostawiam i nie podsumowując, daję Wam przestrzeń do własnej refleksji – kiedy ja sam/sama się złoszczę, a kiedy stosuję już agresję?

Bibliografia:

  1. Psychologia emocji M. Lewis
  2. https://portal.abczdrowie.pl/jak-sobie-radzic-ze-zloscia
  3. http://studia.psychologica.uksw.edu.pl/sites/default/files/studia%20psychologia%20tom%202_DRUK.pdf#page=119

Autor: Magdalena Bernatowicz